03.06.2013

When I grow up














fot. Vu

koszula: h&m l.o.g.g.;  spodnie: benetton;  marynarka: no name, prezent;  tenisówki: Carrefour;  
torebka: prezent;  broszka: diy;  pasek: secondhand;  lakier: manhattan lotus effect

10 komentarzy:

  1. e wymiatasz na drugim zdjęciu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Monie, też lubię te foto :)

      Usuń
  2. ale fajne focie. Nigdy nie dorastajmy tak w 100 procentach!!!! :)))) PS. Fajne buty!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Marynarka sama w sobie jest fajna, ale jakoś z tą koszulą nie gra mi do końca..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, uwaga przyjęta :)

      Usuń
  4. Nie jestem za kwiatkami, ale kaftanik pierwsza klasa. Bardzo podoba mi się broszka, chyba zgapię pomysłowość i wystrugam sobie coś podobnego.
    Co do Twoich z każdym dniem (postem) dłuższych włosów - zrób sobie kiedyś loki, takie romantyczność i dziewczęcość, bo się zastanawiam, jak byś wyglądała. Proszę! Proszę! Proszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brocha stara, ma już chyba ze 2 lata ale uwielbiam ją niezmiennie i oczywiście zachęcam do takiego rodzaju kreatywności. Jak zrobisz to się koniecznie pochwal :) p.s. A co do loków, to chyba na odległość wyczułam Twą prośbę, bo od niedawna chodzi za mną właśnie chęć zakupu lokówki, którą mogłabym nieco urozmaicić te moje sianko. Ściskam gorąco i do zalokowania! :)

      Usuń
  5. Szukam i szukam, co to za naszyjnik, a to broszka! Też dobrze :D

    Marynarka tak fajowo wygląda z tym dżinsem, że nie od razu zauważyłam, że kwiaciana! Czyli że dobrze, bo ja, podobnie jak krysztally, za kwiatkami tak srednio.

    A w ogóle, to podoba mi się u Ciebie, no i ciekawam wieści ze Śląska, bo mi blisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że brocha zmiotła wszystko :D Serdecznie dziękuję za odwiedziny kochana! :)

      Usuń