14.02.2013

Dziecię (nie)szczęścia


Tak samo jak dwa minusy dają plus, tak i podwójna trzynastka musi zwiastować jedynie dobre rzeczy. Dlaczego? Nie jestem zabobonnym stworzeniem, ale do trzynastki zawsze miałam sentyment. A wynika on z faktu, iż właśnie trzynastego lutego świętuję swoje urodziny. Szanowna Pani rodzicielka niejednokrotnie żartuje, że prawdziwe ze mnie dziecię (nie)szczęścia, zwłaszcza, że dziecię to przyszło na świat trzynastego w piątek. Rzec by można - kumulacja! A kumulacja trzynastek w tym roku, jak i wszystkie znaki na niebie sugerują jednogłośnie - to będzie dobry rok, nie może być inaczej! Pół żartem, pół serio i w połowie outfitu. Reszta schowana za stołem antypopielcowego dobrobytu. W piekle palić się będę za te deserowe rozpusty, ha, ale za to, w jakim sweterku!









fot. Vu i ja

sweter: vero moda, prezent;  bluzka: sh;  kołnierzyk:  prezent od marki glitter;  lakier: manhattan, prezent

6 komentarzy:

  1. Najlepszego zatem! Niech się spełnią marzenia: prywatne, zawodowe, szafiarskie i te o których jeszcze nawet nie marzyłaś! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne kochana Emnildko :)

      Usuń
  2. Ściski i buziaki urodzinowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne dzieki za zyczenia Grandziu :)

      Usuń
  3. Ja przyszłam na świat 13 maja :D jednak nie był to piątek, tylko środa :)
    Życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń, dużo miłości i powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach ci trzynastkowcy :P Baaardzo dziękuję za życzenia i pozdrawiam :)

      Usuń