20.08.2012

Pszczyna


Uff... coś ostatnio szybciej i intensywniej płynie mi czas, ale nie narzekam, to czas dobrze spędzony. Dziś zdjęcia z wypadu do Pszczyny. Bardzo lubię to miasto za klimat, zieleń i bijący z każdej strony zapach historii tego miejsca. Nie da się nie lubić pszczyńskiego parku, to nieziemsko urokliwe miejsce, miło jest się zgubić w gąszczu parkowych alejek i z zachwytem odnajdywać kolejne ciekawe miejsca. Jeden dzień nie wystarczył aby nasycić się wszystkim co chciałoby się zobaczyć, dlatego planowana jest kolejna wycieczka. Grunt, że zaliczony został dawno nieodwiedzany skansen, który pierwszy raz odwiedziłam chyba jeszcze w zerówce, wtedy wydawał się większy ...ach ta przekłamana dziecięca perspektywa. Trudno było opuścić Pszczynę nie odwiedziwszy zagrody żubrów, gdzie zobaczyć można również inne zwierzaki, w tym moje ukochane sarny, które wielbię wielce. Co prawda pałacyk w Pszczynie widziałam już multum razy, to zawsze mam chęć zwiedzić go ponownie. Tym razem jednak już nie było takiej możliwości, ale następnym razem nie omieszkam tam podreptać by znów obejrzeć wszystko od środka i poślizgać się w starych jak sam pałacyk papciach, które każdy zwiedzający winien założyć przed przystąpieniem do wycieczki po murach tego zacnego obiektu. To miejsce wybitnie zrelaksowało mą duszę, dlatego szczerze polecam każdemu wypad w te strony!

















fot. Vu

bluzka: galeria retro  spodenki: vintage, diy  torba: vintage, galeria retro  buty: f&f, prezent  broszka: diy kurtka: benetton, sh

20 komentarzy:

  1. Moja Pszczyna:) Codziennie przechodzę przez ten park do centrum:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kto wie, może nastepnym razem trafimy na siebie ;)

      Usuń
  2. A ja zachwycam się Twoją torebką! Piękna!

    Pozdrawiam!
    Czmiel

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię do Ciebie zaglądać. Zawsze wyglądasz niezwyczajnie, inaczej niż wszyscy, ale bez jakiegoś dziwacznego przekombinowania. Zachowujesz właściwą harmonię i równowagę. Za to, jako usatysfakcjonowany widz, serdecznie dziękuję.
    Broszka zachwyca. Tylko pomnikowy lew mógł pozostać obojętny, bo nawet pawie się zainteresowały. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach miód na me serce wylewasz kochana, miło mi szalenie :) bardzo dziękuję za lawinę przemiłych słów i za odwiedziny. a lew pomnikowy jak to lew pomnikowy, one są zawsze takie niewzruszone i niezainteresowane, ten typ tak ma :)

      Usuń
    2. Ależ proszę bardzo :D
      Zapomniałam z tego wszystkiego dopisać, dlatego dodaję teraz, że moja babcia bardzo śmiesznie wymawia nazwę "Pszczyna", bo w jej wykonaniu brzmi to prawie jak "przyczyna".

      Usuń
    3. zatem ciekawe jaka była tego przyczyna, że babcia mówiła "pszyczyna" :P :D

      Usuń
  4. fajne to zdjęcie 4 od dołu :D jak byłam teraz w tychach to zakosiłam sobie takie poroże i powieszę za jakiś czas :-) pszczyna rzeczywiście jest pięknym miasteczkiem, przypominały mi się praktyki rysunkowe na studiach, hehe :D mogę Ci odpalić szkiczamku :P ale jak zobaczysz Gdańsk to padniesz! Poza tym wyglądasz czarująco, ta bluzeczka jest urzekająca no i torba w ukochane maki (?)
    Mam nadzieję, że uda nam się jeszcze nie raz zobaczyć w tym roku <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie wiszą takie w domu, ale mam mieszane uczucia jak patrzę na coś takiego :> praktyki rysunkowe? ja jeździłam na ćwiczenia z muzealnictwa :D a dziękuję, bluzkę mam w szafie już od ponad roku chyba, już przeżyła kilka sesji zdjęciowych i pewnie jeszcze do kilku się przyda ;) w takim razie już nie mogę się doczekać wizyty w Gdańsku! :)

      Usuń
  5. Jaką Ty masz piękną torbę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach dziękuję Pani Pszczółko :)

      Usuń
    2. Pamiętam Twoją radość, kiedy ją dorwałaś! :D

      Usuń
    3. tak? o kurcze, Ty to masz pamięć :D

      Usuń
  6. Uwielbiam to foto w tym pokoju, gdzie stoisz przy drzwiach! Jak kadr z jakiegoś psychodelicznego filmu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak, mam podobne skojarzenia jak rzucam na nie okiem

      Usuń