19.06.2012

Spaghetti western


Tym razem będzie trochę w klimatach lat siedemdziesiątych, nieco w stylu hippie... Przyplątała się również pantera upolowana przeze mnie na ostatniej wymianie organizowanej przez Galerię Retro. I tak oto odziana w dzikie zwierzę, niczym dziewczyna Tarzana, skaczę z drzewa na drzewo w swoim stroju nucąc "Laff of the jungle - watch out for that tree!", dbając oczywiście o wygląd mojej grzywy ala Linda Evans w Dynastii. Kolorystyka i stylistyka zdjęć nawiązuje odrobinę do spaghetti westernów (patrz makaronista kamizelka wydrapana na ciuchach za 5 złociszy).

Skoro już o spaghetti mowa, to tęsknię za makaronami i wszystkimi innymi potrawami, które lubię dla siebie  przyrządzać. Trochę choruję i przez ostatni tydzień zjechały mi z wagi 4 kilogramy z powodu diety. Zdjęcia jednak tego nie uwzględniają, robione były parę dni temu, więc różnicy raczej nie zobaczycie. Mam nadzieję już nie chorować, nie chudnąć i wrócić do swoich gastronawyków, trzymajcie za mnie kciuki!






fot. Vu

spodenki: vintage, po mamie
bluzka: Vero Moda, z wymiany
kamizelka: lumpeks
torebka: z wymiany
buty: F&F, prezent
pasek: vintage

12 komentarzy:

  1. Próbowałam przekonać się do panterki i w Twojej wersji jest dla mnie super, ale ja raczej niczego w ten deseń nie założę. Ja bym poprosiła kamizelkę i torebkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie każdy przekonuje się do tego wzoru, ważne by znaleźć coś w czy czujesz się dobrze :) hahah jak mi się znudzi i kamizelka i torebka, to już wiem gdzie pukać, ale póki co noszą się świetnie i bezustannie :)

      Usuń
  2. Kurde i za to między innymi cenię Ciebie i Twojego bloga. Że wyglądasz jak milion dolców a dobierasz sobie większość ciuszków za grosze. Mało kto już ma na sobie chociaż jedną rzecz z lumpeksu czy po mamie/babci/itp. Szkoda, bo zawsze myślałam, że między innymi o to chodzi w tym szafiarskim świecie. Uwielbiam Cię :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, oj tam... nie sztuką jest kupować w Zarze i wydać parę setek na coś co po miesiącu-dwóch się znudzi. sztuką też nie jest "grzebać" i znaleźć coś niewielkim kosztem i czasem również coś w tak dobrej jakości, że i na całe lata się przysłuży, a nie na chwilę. jestem skąpcem i dusigroszem jeżeli chodzi o te sprawy (o inne pewnie też :P) dlatego kompletnym bezsensem wydaje mi się kupić coś w sieciówki, co niebawem i tak się spierze, złachmani. nawet jeżeli już trafię w sh na coś z sieciówki co mi się spodoba to i tak wiem, że jest to kategoria rzeczy które znudzą mi się najszybciej i wylądują na swap party czy gdzieś indziej. jednak wolę rzeczy vinatage po mojej mamie, babci czy ciociach, albo te dorwane w lumpeksie, na nich jakoś najmniej się przejeżdżam wbrew pozorom :) sama wiesz jak to dzisiaj jest - trzeba być "na bieżąco", a mnie jakoś nie do końca rajcuje taka gonitwa za każdą nowinką. może niektórzy to lubią, ja modę interpretuję na swój sposób i bez spiny, że jestem z czymś do tyłu. każdy robi po swojemu, każdy lubi coś innego :) dziękuję o zacny monie :*

      Usuń
  3. genialnie wyglądasz! wszystko dobrane idealnie ;)
    też ostatnio chorowałam, chyba jakiś wirus, także zdrowia i dalej takich cudownych stylizacji! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki serdeczne za troskę, jeszcze trochę walczę z choróbskiem, ale mam nadzieję szybko się wykurować. również życzę zdrowia i dzięki za odwiedziny :)

      Usuń
  4. Kamizelka i torebka - świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczna torebka a kamizelkę też bym z chęcią taką kupiła ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję, miło mi bardzo :)

      Usuń