12.04.2012

What the water gave me


Dzisiaj nieco topielcze i szuwarowe klimaty jeżeli chodzi o plener. Zdjęcia z pierwszego wiosennego spaceru na tyskich Paprocanach. Słońce zagoniło nas w tamte rejony w poszukiwaniu spokojnej miejscówki na zdjęcia. Było ciężko muszę przyznać, gdyż nie tylko my zostaliśmy tam zwabieni przez tę słoneczną pogodę. Tłumy wypełzły by oblężyć to, jakby się wydawało, spokojne miejsce, jednak udało się pośród tych wszystkich wielbicieli pierwszych promieni ciepłego, wiosennego słońca odnaleźć bezludny zakątek. Jako, że nie należę do osób swobodnie pindrzących się przed obiektywem aparatu w towarzystwie ludzi obcych czy też nie, zawsze czyham na bezludne, samotne miejsca, gdzie do bólu mogę wyginać swe kości i nie straszna mi widownia w postaci wiewiórek, czy łabędzi. Jak widać jestem pod wrażeniem kwietniowej sesji fashion (ostatni post) i postanowiłam też posiąść fotki w podobnym, szuwarowym klimacie. Wiadomo, że nie wyszło to nam tak wspaniale jak Roksanie, ale jak się nie ma co się lubi...







fot. Vu

marynarka: vintage
tunika: Vila, secondhand
buty: Dr Martens, prezent
otulacz: DIY
pasek: secondhand
rajstopy: Gatta

12 komentarzy:

  1. Świetny zestaw,tylko...zmieniłabym buty. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to było celowe zestawienie. mając inne do wyboru pewnie i tak zostałabym przy tych :)

      Usuń
  2. Florence, jak ja ją uwielbiam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny zestaw. Nie przepadam za takimi butami, ale w tym zstawie bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki. też kiedyś te buty nie budziły u mnie żadnych emocji, jednak niedawno zmieniłam zdanie. już myślę nad kolejnymi :)

      Usuń
  4. Buty są doskonałe. Idealnie wpasowały się w wystrój :)
    Marynarz w marynarce, który właśnie zszedł na brzeg trzciną porośnięty. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marynarz w marynarce choć elegancik to w butach jakby lekki brutal. ostatnimi czasy chodzą za mną takie właśnie kontrasty. miło, że się spodobało :)

      Usuń
  5. jak się nie ma co się lubi.. no i z braku laku.. :P nie no a poważnie zdjęcia bardzo klimatyczne. rany na paprocanach dawno mnie nie widzieli. aż nie sposób sobie przypomnieć, kiedy ostatnio.. :P bardzo ładnie Ci w bielach i granatach. i te minki strzelasz genialne! :-) a buty to już w ogóle rarytas wśród kwiatów i drzew.

    OdpowiedzUsuń
  6. podziękował o zacny Monie! Jak będziesz następnym razem to ciśniem na Papry pofocić, walnąć się gdzieś na kocu, nakarmić łabędzie i poklachać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się marynarka i klimat zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń