15.01.2012

Estradowe kombo


Mam słabość do kombinezonów, zwłaszcza takich. Znalazłam go w lumpeksie na dziale, który można by określić mianem "kostiumowego". Wśród takich ubrań na prawdę można poczuć się jak gwiazda estrady, nawet jeśli nie ma się scenicznego zacięcia. Ten uwiódł mnie nieco męskim wyglądem, jednak troczek wiązany z tyłu pozwala mu w odpowiedni sposób dopasować się do sylwetki, a cekinowy motyw kwiatów dodatkowo zmienia jego charakter.

A teraz wracam do książek, ta sesja spędza mi sen z powiek w sensie dosłownym...








fot. Vu

kombinezon: vintage, lumpeks
pierścionek: z wymiany ubraniowej
szpilki: Galeria Mory Retro

6 komentarzy:

  1. jak Ty pięknie wyglądasz w takich perełkach rodem vintage :) uwielbiam Cię w tym stroju <3

    OdpowiedzUsuń
  2. a dziękóweczka drogi Monie :) niebawem zobaczysz więcej takich perełek i mnie samą w nieco innej odsłonie. szykuj się!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie obrabiasz zdjęcia, mają taką bajkową atmosferę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki wielkie dziewczyny! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowny kombinezon, szykowny i klasyczny a gdyby dobral do niego cos casualowego moze byc i na co dzien, perelka :) musze wreszcie zawitac do Galerii Retro, obiecuje :P

    OdpowiedzUsuń
  6. dzięki, miło, że się podoba :)
    oj moja droga Galeria Retro stoi dla Ciebie otworem - zachęcam z całego serca do wizyty i zakupów w tym szczególnym i niezwykłym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń