29.12.2011

W kratkę


Piękną mamy jesień tej zimy, piękny ten grudniopad... Pogoda w kratkę, a po śniegu ani śladu. Jak dla mnie bomba! Brak śniegowej otuliny wpływa na mnie pozytywnie, jak i kreatywnie. Głową mą szarpią nowe pomysły, tylko szkoda, że czasu na ich realizację brak... Ale co się odwlecze to nie uciecze!

Mam ostatnimi czasy obsesję na punkcie wełny, tworów dzierganych: grubych swetrów, rękawiczek, opasek, szalików. Mogłabym się nimi owijać i formować siebie w ogromny kokon. Na wełnie jednak nie poprzestaję, ważną rolę grają tutaj również kolory; wszelakie rudości, zgniłe zielenie, granaty, musztardy, czerwienie typu "cegłówka z familoka"- o tak, tak, ja poproszę! Serwuję sobie zatem takie kolorowe, wełniane kombo, które pobudza mój zmysł wzroku i działa jak bomba witaminowa na dzień dobry przez dzień cały. Sposób własny na zimo-jesień. Nieważne czy pogoda w kratkę, czy też kurtka. Swoją drogą - uwielbiam ją niesamowicie.






fot. Vu

kurtka: allegro
rękawiczki: z wymiany w Retro
buty i szalik: prezent od Mona
opaska: lumpeks
torba: Ochnik,  podarunek od młodej
spodnie: Pimkie

7 komentarzy:

  1. jak Ty cudnie wyglądasz :D kurteczka przepiękna. laska z Ciebie, że hej! No i fajnie opaska z tym szalikiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. no nie, ale masz bombowe rękawice:D!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie zgrane kolory. Całość wygląda tak miękko, aż chce się patrzeć i patrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  4. dzięki za tak mile komentarze :)

    OdpowiedzUsuń