21.12.2011

Stary, dobry Ochnik


Dziś rzecz o Ochniku. Egzemplarz ten znalazł się w mym posiadaniu 2 lata temu, dostałam go na święta. Jest on moim wiernym nosidłem, w którym wożę wszelakie notatki, ksera i inne papierzyska. Jako torba na uczelnię zdaje egzamin, choć muszę przyznać, że to spory kawał cielęcej skóry i po wypełnieniu go dość obficie robi się nieznośnie ciężki, przez co przy dłuższym noszeniu mój bark zaczyna cierpieć, dlatego staram się nie przeginać z ilością gromadzonych w nim materiałów. Faktem niezmiennym pozostaje jednak, że Ochnik to równa firma, a produkty jej są świetnej jakości, dlatego szczerze polecam każdemu zakup takiej skórzanej "zasmażki". Moje nosidełko zapewne jeszcze pojawi się niebawem w zestawieniu z wciąż jeszcze jesienną garderobą. Na dzisiejszy śnieg nie zwracam uwagi, to anomalia w mojej idealnej zimie ;)

torba : Ochnik, od siostry

6 komentarzy:

  1. Podoba mi się to Twoje ''nosidełko'' :)

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie dobry, oj dobry :))

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna:)

    zapraszam na rozdanie 100zł
    www.styliowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się, ochnikowe torby są niezniszczalne. Ja w swojej noszę tony i nawet najmniejszego śladu na rączkach nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  5. dzięki! :)

    Marchewkowa: Ochnik jest nie do zajechania!

    OdpowiedzUsuń