27.09.2011

Jezioro łabędzie


Stawy hodowlane na Paprocanach to o tej porze roku niezmiernie urokliwe miejsce. Plener wybitnie nam się wczoraj udał, a to za sprawą pięknych, białych, długoszyich mistrzów drugiego planu, którzy pomogli stworzyć scenerię idealną. Pogoda wyjątkowo dopisuje jak na koniec września, mieć nadzieję, że pociągnie tak jeszcze trochę, bo jak zwykle ciężko jest mi się rozstać z lżejszymi ubraniami. Ostatnie tak ciepłe promienie słońca zmotywowały mnie do pokazania mojej ulubionej obecnie sukienki. Typowo letnia, dość mocno eksponująca plecy, a zarazem delikatna. Założenie jej było jak rytuał zwieńczenia tego lata, optymistyczne, choć zarazem nostalgiczne pożegnanie się ze słońcem i jego ciepłym dotykiem na swoich ramionach i plecach. Sam strój zgrał się nieoczekiwanie z dzikim ptactwem w tle od razu nasuwając skojarzenia wiązane z Jeziorem Łabędzim  Czajkowskiego, czy po prostu samym wyglądem tego dzikiego i pięknego ptaka. Aż żal będzie schować ją do szafy na rok, mam jednak nadzieję, że ciepłe czasy powrócą szybko, a sama sukienka po okresie chłodów wyfrunie ochoczo z szafy jak łabędź spragniony słonecznego ciepła i nowych doznań.

Pragnę w tym miejscu gorąco podziękować Monowi za sprezentowanie mi czarnego koszyczka, który chodził za mną dniami i nocami, gdy byłam na wakacjach ze Włoszech, a którego po powrocie już nie byłam w stanie nabyć, gdyż ominął mnie szał letnich wyprzedaży. Dzięki Mon! Wracaj do zdrowia i na pełne dwie nogi :)









fot. Vu

sukienka: Galeria Retro
koszyk: H&M, prezent od Mona
siateczkowa bluzka: lumpeks
baleriny: Fiore, Allegro
legginsy: miejscowy bazar
bransoletka: prezent od cioci

20 komentarzy:

  1. śliczna,dziewczęca sukienka :) Jeszcze ta torebka koszyk jest ciekawa :)
    Zapraszam także do siebie: http://moccafires.blogspot.com/ Zaczynam od nowa :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow, zdjecia magiczne, i kreacja tez magiczna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czajkowski byłby dumny ;) Idealnie pasujesz do łabędzi.
    Bardzo ładna sukienka, podoba mi się szczególnie ze względu na przód.

    OdpowiedzUsuń
  4. jakie prześliczne zdjęcia, urocza sukienka a łabędzie dodają klimatu całej stylizacji.

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne zdjęcia i urocza sukienka!

    zapraszam serdecznie, nowa notka:
    http://double-hope.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. ta sukienka to jest jakiś totalny odlot.
    kocham twoje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  7. zachwycające zdjęcia i boska sukienka!!

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne zdjęcia!
    urocza okolica ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale fajna sukienka! :) przepiękna szufonowa narzutka :) cieszę się, że koszyczek ucieszył.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładna sukienka, pięknie Ci w niej, ale odrzuciłabym czarne dodatki, zwłaszcza legginsy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki za tak miłe komentarze!

    R.F.: No ciekawe co by Czajkowski o tym powiedział :P tak, mnie też bardzo podoba się jej przód :)

    mon: dzięki raz jeszcze za koszyczek! Ostatnio eksploatuję go do bólu - jest ze mną wszędzie i świetnie się sprawuje. Jestem wdzięczna niezmiernie za ten prezencik :)

    grumpygreenmonkey: a ja wręcz przeciwnie. Nie wszyscy mają nogi idealne, swoje kolana traktuję po macoszemu i zakrywam wszelakimi rajstopami i legginsami od których jestem wręcz uzależniona. Widać je chyba w większości moich stylizacji. Inna dziewczyna pewnie obnażyłaby swoje kulaski i założyła 12centymetrowe szpile - ot taki gotowiec z czasopism, który chyba najbardziej kojarzy się z sukienkami tego typu. E to nie dla mnie, jednak zostanę przy legginsach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. WOW sukienka jest boska!! ;] wyglądasz kapitalnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. rzeczywiście jezioro łabędzie ;) śliczna sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. dzięki wszystkim za tak miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ piękne miejsce i zdjęcia! Sukienka bomba:-) Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń