02.06.2011

Kameleon


 Mam hopla na punkcie welurowych i aksamitnych sukienek, tunik i spódniczek. Wczoraj dorobiłam się kolejnej sztuki w postaci spódniczki w kolorze czerwonego wina. To już... już nawet nie wiem, która taka rzecz w mojej szafie (sic!). Dziś jednak na tapecie tunika z Numph'a, którą dostałam jakiś czas temu od mego Vu, a której nie miałam jeszcze okazji pokazać. Strasznie lubię tę markę i żal, że nie ma w Polsce sklepów z numphastycznymi ubraniami. Ceny na allegro czasem potrafią zabić mi oczy, ale czasem udaje się coś upolować w rozsądnej cenie. Co prawda tunika nadaje mi trochę "ciężarnego" wyglądu, ale i tak ją strasznie lubię - nic nie zabije mej miłości do tych milusińskich materiałów! Aaa... no i proszę zobaczyć jak mi się idealnie naszyjnik w strój wkomponował - tak dobrze, że wygląda jak wtapiający się w otoczenie kameleon. A buty choć ładne, to bez serca po prostu. Wystarczyło je raz założyć i zjadły mi pięty. Piranie, nie buty! Liczę na szybkie ich oswojenie z moimi pietami.




fot. Vu
tunika: Numph, prezent od Vu
kurtka: secondhand
baleriny: Ariane
torebka: Chiltern
naszyjnik: diy
legginsy: e nie pamiętam

6 komentarzy:

  1. bardzo fajnie wyszedł Ci ten naszyjnik:)

    OdpowiedzUsuń
  2. naszyjnik jest piekny !

    Zapraszam do siebie margaret-j

    OdpowiedzUsuń
  3. japoszlamwkoturnachdo pracy to z przystanku do biura dojsc nie moglam :P pokaleczone giry mam do dziś dzień :D piękna ta tuniczka zaskoczyłaś mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. naszyjnik jest niesamowity: )

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawy zestaw:) niecodzienny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nieskromnie stwierdzę że w Twoim naszyjniku z pawim oczkiem chodzę na specjalne okazję i coś w nim jest...
    Buty to czasem mega piranie, mam baletki takie ładne czarne i już nie wiem co mam robić by mi pięt nie zjadały ;////

    szabel

    OdpowiedzUsuń