18.04.2011

Tutaj broszka, tam pierścionek...


Tak mnie ostatnio wzięło na biżuteryjne drobiazgi robione z materiału. Nie wiem już czy sprawiła to wiosna, czy może ostry ból kręgosłupa, który bardzo ogranicza od kilku dni moją aktywność ruchową sprowadzając ją jedynie do siedzenia i leżenia. Tak czy owak wyszły sobie spod mych palców takie oto twory. Choć nie do końca... bo jeden z nich ledwo co spod palców wyszedł i już bardzo zapragnął na nie wrócić. Uczepił się ich jak rozleniwiona i rządna drzemki na gałęzi akacji pantera. I tak ostatecznie został sobie pierścionkiem. Drugi zaś twór pięknie zdobi wszelakie bluzki, sweterki i sukienki, sprawiając tym samym, że już marzy mi się spacer wśród bujnie ukwieconych łąk i piknik na zielonej trawce. Ach... się rozmarzyłam :)




6 komentarzy: