14.11.2010

Za mundurem (p)Anna sznurem

Połowa listopada. Jest ciepło. Grzechem byłoby nie wykorzystać takiej pogody do zdjęć. Wielkie poruszenie na blogach - posty wyrosły dziś jak grzyby po deszczu ...a deszczu było ostatnio jak na lekarstwo. I tak trzymać pani pogodo! Takie czary-mary listopadowe. Wykorzystuje tę pogodę i oblekam się w moje umiłowane militarne kurtki i żakiety. Chwilo trwaj!







fot. Montownia

militarne odzienie: Vero Moda, allegro, 25zł bodajże
bluzka: prezent
buty: pull&bear, allegro 50zł
torebka: pożyczona od Mona (w domu mam identyczną- bodajże po mamie)
a zegarek ten co zawsze

12 komentarzy:

  1. skąd ja znam ta torebeczkę? a paski bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pokaż pokaż butki!!!! Czerwone śliczności widzę :))) Świetny zestaw :D

    OdpowiedzUsuń
  3. kubraczek znakomity, torebka zresztą też... och, jak ja zazdroszczę tego słońca! :o)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, cóż za piękne zdjęcia (niczym z magazynu o modzie)! Patrzę, patrzę i napatrzeć się nie mogę, Laffciu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też uwielbiam takie marynarki, a poza tym urzekła mnie Twoja torebeczka

    OdpowiedzUsuń
  6. czadowa marynarka i sliczny zegarek !

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie! torebeczka jest cudna! ja też korzystałam ile się ta z pogodowej anomalii, było cudownie! chwilami cieplej niż latem:P

    OdpowiedzUsuń
  8. hehe, fajnie wyszlo! ciesze sie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. odzienie zabójcze :D
    już za dni kilka, wpadam na herbatę! :))

    OdpowiedzUsuń