24.11.2010

Przystanek Alaska, czyli rzecz o serialowych inspiracjach

Jestem filmożercą. Pochłaniaczem bardziej i mniej znanych tworów filmowych. Smakoszem również seriali jestem, kultowych, czy też nie. W dobie takich zajebistości serialowych jak "Dexter"(od którego swoją drogą jestem uzależniona), w ramach detoksu sięgam po różnego rodzaju starocie. Owe starocie bywają wielce inspirujące. Taki Świat według Bundych... niby głupota, ale połowa z nas nosi legginsy jak Peggy, albo obcisłe sukienki, czy dekatyzowane jeansy jak Kelly - serial iście dla mnie inspirujący (serio,serio). Oczywiście nie przypisuję tutaj noszącym legginsy, że mogli sugerować się wyglądem Peggy zakładając legginsy, tą inspirację rezerwuję dla siebie jako moje prywatne modowe zboczenie. Albo taki serial Co ludzie powiedzą? ...co prawda nie ubierzemy wielkich kapeluszy z różowymi kokardami i sukienek w takim rozmiarze jak pani Hiacynta Bukiet, ale ogólnie jest bardzo kwiatowo i inspirująco (przynajmniej jak dla mnie - mam słabość do takich wzorów odkąd pamiętam). Pomińmy fenomen SATC - bo to dla niektórych taka "oczywista oczywistość". Na fali zainteresowania wzorami indiańskimi, aleuckimi, czy też motywami norweskimi ciężko nie wspomnieć chociażby o Przystanku Alaska, albo Miasteczku Twin Peaks, gdzie można czerpać garściami nie tylko z wyglądu bohaterów, ale również z najdrobniejszych detali. Czasem przedmioty najdrobniejsze inspirują bardziej niż dobrze ubrany i "gotowy" bohater. Zarówno filmy jak i seriale są dla mnie źródłem wielu inspiracji, niejednokrotnie większych niż najlepsze blogi szafiarskie. Poniżej zdjęcia moich ukochanych staroci, które zostały kupione właśnie pod wpływem fascynacji tymi serialami. Zdobyte już dosyć dawno temu służą mi nieustannie - nieważne czy też jest na nie moda, czy też nie. Pewne moje modowe miłości są takim przystankiem na którym lubię się zatrzymać, wracać do inspiracji i ciągle wyszukiwać w nich coś nowego. Tak lubię!

P.S. A jak to jest z Wami? Jakie filmy i serialne najbardziej pobudzają Waszą fantazję i najbardziej Was inspirują?







fot. ja i lampka biurkowa
(trzeba sobie jakoś radzić kiedy światła dziennego jak na lekarstwo, a aparat nie współpracuje z właścicielem jak trzeba)

torebko-plecaczek: secondhand, na wagę, kupiona za jakieś grosze
kamizelka: wyszperana w Galerii Retro za 1zł

9 komentarzy:

  1. Co do zdjęć to bardzo fajnie wyszły,
    jedynie podczas robienia zdjęć o ile się da w tym aparacie zmień balans bieli,
    można to próbować poprawić później ale nie zawsze efekty są zadowalające, przykład przedostatniego zdjęcia:
    http://img809.imageshack.us/img809/4735/s63001372.jpg

    OdpowiedzUsuń
  2. reszta zdjęć nawet tego nie potrzebuje

    OdpowiedzUsuń
  3. taaaa już widzę co wpłynął na Twoje "inspiracje", czy wy szafiarki zawsze się musicie na czyjejś popularności wybijać?

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie od zawsze fascynowały ubrania z serialu The X files. Gdy ostatnio obejrzałam przypadkowo jeden z odcinków, doszłam do wniosku, że lata 90 to było coś...Dziś wywołują uśmiech na twarzy(żeby nie powiedzieć śmiech;-), ale zawsze będę miała do nich sentyment. Nawee, jeśli nigdy nie miałam ochoty naśladować stylu ubierania Scully;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ło jakże cudna kompozcyja, niczym martwa natura :D chętnie ubrałabym się w coś takiego do swetrowej, długiej sukienki z długim rękawem :)

    u mnie inspiruje serial sailor moon :) absolutnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. a mnie się strasznie podobały kiecki dziewczyn z przyjaciół.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super torebka
    http://justynjjacollection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ten plecak podoba mi się niesamowicie! ma świetne kolory i wzory, chętnie widziałabym go w swojej szafie :))

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne łupy :) mam nadzieję że się spotkamy kiedyś na wymiance

    OdpowiedzUsuń