15.10.2010

Czarny ogród w finale!

Hurrrrra! Katowice znalazły się w finałowej piątce polskich miast walczących o miano Europejskiej Stolicy Kultury. Gorąco wspieram miasto Katowice w walce o ten tytuł! Sporo zaczyna się tu dziać, a i same Katowice nieustannie zmieniają swoje oblicze. Kto kojarzy je jedynie z węgla, brudu i Spodka ma okazję zmienić zdanie. Zresztą sama idea miasta ogrodu nie jest Katowicom obca, dowodem na to jest chociażby jedna z dzielnic Katowic - Giszowiec. Dzielnica ta została zaprojektowana z początkiem XX wieku jako osiedle robotnicze utrzymane w wiejskim klimacie z jedno- i dwurodzinnymi domkami. Charakterystyczne dla tego osiedla było umiejscowienie go pośród dużej ilości terenów zielonych (zdziwieni?) tworząc swojego rodzaju enklawę spokoju i sielankowy klimat miejsca idealnego do odpoczynku po ciężkiej pracy. Nie będę się rozpisywać, zachęcam jednak do poznania historii tego miejsca, a jeszcze bardziej do odwiedzenia! Zaraz obok Giszowca zachęcam również do poznania innej katowickiej dzielnicy - Nikiszowca. To już inne miejsce o zupełnie innym klimacie i wyglądzie, ale również szalenie interesujące. Przy okazji zachęcam także do lektury książki "Czarny ogród" która zaznajomi Was z Giszowcem i Nikiszowcem i ukaże piękno Śląska jakiego zapewne nie znacie :)

A zdjęcia? Zdjęcia robione przy moim ukochanym Retro, konkretnie pod budynkiem kultowej Superjednostki stojącej przy al. Korfantego w centrum Katowic w dzień w którym ogłoszona została finałowa piątka - 13.10.2010. Jak widać wspierałam Katowice do samego końca (patrz strój).


fot. Katarzyna Jaworska
podziękowania i dla Mona - za cierpliwość do mnie również :)

dżinsowa ramoneska: Dunnes, secondhand, 6zł + ćwieki
spódniczka: vintage - po mamuni :)
t-shirt: kupiony na festiwalu Tauron Nowa Muzyka za 15zł
buty: prezent od cioci
rajstopy: kupione w Netto za 12zł
skarpeciochy: a znalezione w szafie

13 komentarzy:

  1. super, cieszę się ogromnie! szczególnie, że już od stycznia będę nawiedzać ulubione miejsca osobiście, na nowo :) aaa i piękna spódniczka!

    OdpowiedzUsuń
  2. WOO0HOO. Szkoda, że obecnie Nikisz i Giszowiec to nieco szemrane i zaniedbane dzielnice. Może kiedyś powstaną te ogrody, w miejsce tabliczek informujących "Katowice miastem ogrodów":D

    OdpowiedzUsuń
  3. w takim radzie droga godzillko niezmiernie się cieszę - w styczniu mam rozumieć szykujemy jakieś spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. lagrandaja - nie powiedziałabym, ze zaniedbane i szemrane :> zwłaszcza, ze teraz tyle się tam dzieje i jest organizowanych masę imprez, (chociażby dużo się dzieje na Nikiszowcu) które promują te miejsca ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. koszulka świetna ;)

    jeszcze nie dotarłam do Giszowca. Ani do Nikiszowca. mityczne dzielnice jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. wiem, że się usiłuje. ale pewne rzeczy są silniejsze niż usiłowania. na razie nikisz jest sławny dzięki brawurowej i wyjątkowej na skalę europejską akcji pobicia strażaków. oby jego walory przyćmiły kiedyś tą niesławę.

    OdpowiedzUsuń
  7. na skalę europejską? nic o tym nie słyszałam :> wszyscy jacyś uprzedzeni... a i Nikisz I Giszowiec to takie piękne miejsca, szkoda, że patrzy się na nie jedynie przez pryzmat jakichś incydentów czy tego co się zasłyszało od kogoś, a nie na to co sobą pokazują.

    OdpowiedzUsuń
  8. kawa? herbata? bardzo chętnie ! tylko wskoczę w 50tkę i już jestem na miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. co tylko zechcesz godzillko :))) juz sie nastawiam na spotkanie!

    OdpowiedzUsuń
  10. dziękuję Cudaczku :) wszystkim dziękuję za komentarze

    OdpowiedzUsuń