17.09.2010

Pod papugami


Ja wiem, że jest koniec lata. Wiem, że najcieplej też nie jest... ale tak mi ostatnio ta piosenka chodzi po głowie, jak samo wspomnienie ciepłego lata. Postanowiłam wrzucić coś w nieco cieplejszych klimatach, coś co było jedną z moich osobistych letnich obsesji - czyli wszelakiego rodzaju nadruki z kolorowym, egzotycznym ptactwem na koszulkach, tunikach, sukienkach itp. Oto mój letni ptasi dorobek. Pierwsza koszulka to zdobycz z przypadku, kupiona kiedy już miałam wychodzić z secondhandu, po tym jak krążyłam po nim z pół godziny i doszłam do wniosku, że nie ma nic dla mnie... a tu proszę, papugi same sie na mnie napatoczyły! Łososiowa i miętowa tunika zostały zakupione w Vero Modzie. Nie mogłam się zdecydować na kolor, więc wzięłam dwie na raz. Są o tyle specyficzne, że kolorowy nadruk znajduje się na lewej stronie ubrania. Ma nie być widoczny jak normalny nadruk, a jedynie prześwitywać, a że słabo je widać na zdjęciu, to pozwoliłam sobie pokazać je wywrócone na lewą stronę. Szara tuniczka z Denim Co. to jedna z allegrowych okazji, która wpadła w oko mej koleżance - Mon, wielkiej fance papuziowych motywów. Nie martw sie Mon, kiedyś dostaniesz ją w spadku ;) Póki co dynda na mnie i powiewa (z racji tego, że jest odrobinkę przydużawa, ale daję sobie radę z okiełznaniem jej).





Była koszulka z flamingiem, teraz papugi... tylko czekać jak weźmie Laff na ciucha z motywem kurczaka! I wcale się nie obrażę jak znajdę kiedyś na łowach koszulkę z Wielkim Ptakiem z Ulicy Sezamkowej, wręcz przeciwnie - przyjmę z otwartymi skrzydłami ;)

14 komentarzy:

  1. Odwrotne tuniki są genialne! To dopiero ciekawy pomysł na nadruk.

    OdpowiedzUsuń
  2. szara to ta z niebieską papużką wśród róż. sorry ale mój aparat tak "chwyta" kolory :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Marchwekowa: tak, mnie osobiście bardziej się podobają jak prześwitują od wewnątrz, aniżeli jak są wywrócone na lewą stronę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja myślałam, że to ta odwrócona! Głupiam.

    Też lubię papugi, ale mam tylko dwie. W jednej nawet właśnie siedzę. ;) A te z VM widziałam i nie mogłam się zdecydować czy brać czy nie, a musiałam już wyjść. I teraz żałuję. ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. bohomazy : były jeszcze białe, ale białej to ja nie chciałam za bardzo. wzięłam łososia i miętę.

    OdpowiedzUsuń
  6. ogłądałam dzis bokserkę w vero z papugą. z tym, że kolorowy brazek przestawiający tego ptaka był po lewej stronie, na prawej zaś tylko odbicie 0o. nie wzięłam jej mimo że stałą za dyszkę. może jednak się wrócę.. bo mi smaka, MendoKochana narobiłaś! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. mon : też widziałam bokserki, ale tuniki (zwłaszcza z papuziami) to było to co tygryski lubią najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobra, durnota ze mnie i wyszło, że nie doczytałam, *hide*. ale handro! po co Ci dwieeeee, użycz spadku przed śmiercią :> prostując, na drugiej to bodaj bażant, albo inny kurak ^^ hm. pomyślę nad bokserką. przyda się egzotyczny powygląd nad polskim morzem :D

    podpisał, ancy mon :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej fajne masz bluzeczki z takim motywem teraz jak gdzieś znajdę taką bluzeczkę od razu pomyśle o tobie

    OdpowiedzUsuń