02.04.2010

Chrapka na pin-up

Coś mnie nieustannie ciągnie ostatnimi czasy w stronę takich klimatów...

A oto obiecane dopełnienie poprzedniego stroju - czerwone buciki open toe na koturnie, zapinane wokół kostki. Będą idealnym dopełnieniem wielu wiosennych, jak i letnich zestawów. W głowie rodzą się już typowo lenie zestawienia nawiązujące do stylu pin-up (w moim przypadku raczej very soft). Dziś pogoda kapryśna, ale mam nadzieję niebawem je przetestować.

Dopełniacz numer dwa - czarny gorset z kokardą, o którym też już ostatnio wspominałam. Też nieźle się nada do planowanych zestawów, zarówno do spodni jak i spódniczek. Jak dla mnie to gorset idealny. Kupiony w ciemno beż mierzenia, a leży jak szyty na miarę. Zawsze powtarzam - głupi to ma szczęście, zwłaszcza takie dziecko lumpeksów jak ja ;)

buty: Marks&Spencer, allegro, 15zł
gorset: secondhand, 7zł

8 komentarzy:

  1. O matko! Zazdroszczę gorsety ze wszystkich sił! Jest przepiękny i nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć jak leży na Tobie :D Buciki mają również niesamowity kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  2. wow, gorset jest prześliczny! Ta kokarda <3

    OdpowiedzUsuń
  3. pożądam gorsetu (patrz: wymuszam go na tobie ;D)

    OdpowiedzUsuń
  4. miuska : ja tez się nie mogę doczekać, aż go założę - niech no tylko się ociepli!

    zieluka : dzięki! :)

    ädchen : również dzięki ^^

    Murderous : fakt, kokarda dodaje mu wiele uroku!

    Caramell : uuuh... już czuję na sobie tę presję i wymus :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie żartuję, naprawdę zapłaciłam 50 groszy za nią :D Heh, kocham moje lumpeksy :D

    OdpowiedzUsuń