06.02.2010

Stare nowe naszyjniki

Chyba nie potrafię długo usiedzieć na tyłku bez przerobienia czegokolwiek (chociażby w najdrobniejszym calu). Ofiary mych żądnych zmian dłoni same się napataczają - niewinne i nieświadome nadchodzących metamorfoz. Zawieszka powyżej (jak i na zdjęciu poniżej) była bodajże częścią pochodzącą z jakiejś torebki - teraz dumnie nosi się na mej szyi, to raz na rzemieniu, to znów na łańcuszku o złotym kolorze. Ostatnie zdjęcie przedstawia mały naszyjniczek, który dostałam kiedyś od koleżanki. Niedawno kupiłam złote kolczyki w kształcie liści - nie z zamiarem noszenia ich, wiedziałam od razu, że listki wylądują zupełnie gdzieś indziej... no i tak padło na naszyjnik. Świetnie prezentuje się na szyi gdy "ułoży" się listki asymetrycznie i jedne wiszą wyżej, zaś drugie dyndają sobie niżej - odrobina asymetrii a jaki efekt! Atutem jest również regulacja długości łańcuszka, to zawsze zmienia wygląd naszyjnika przy różnego rodzaju strojach :)



fot. sama

5 komentarzy:

  1. Super! Pomysł z zamienieniem kolczyków na fragment naszyjnika jest świetny.
    Już widzę, jak H&M od Ciebie zgapia :>. Znowu!

    OdpowiedzUsuń
  2. a ten pierwszy naszjnik to ryba ?;))
    faktycznie te kolczyki jakby z hm'u ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Listki skradły moje serce - są cudowne :) Kreatywne myślenie górą!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. J.Z. - a dziękuję! Jak widać, tak mnie łapska swędziały, że musiałam coś przerobić - no nie ma zmiłuj! :D

    Paula - to nie ryba, aczkolwiek jak się na niego patrzy to w sumie racja, trochę rybcie przypomina :>

    madziara - kolczyki były z 6 listków. Wykorzystałam 4, 2 listki mi zostały - będą kolczyki do kompletu - tyle tylko, że krótsze niż te pierwotne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, super! Szczegolnie ten pierwszy na zlotym lancuchu mnie zachywcil<33

    OdpowiedzUsuń