29.04.2009

Bajka o pięknym Kazimierzu i zauroczonej Laff

Pisałam już, że ostatnio trochę mam na głowie i sporo załatwiania pewnych spraw. Do tego jeszcze szkoła i późne powroty do domu, brak czasu na inne rzeczy... Tak się złożyło,  że bardzo często mam ostatnio zajęcia "terenowe" w Krakowie. Jestem pod wielkim urokiem Kazimierza. Z każdym razem chce się widzieć coraz więcej i wiecej pieknego Krakowa. Następnym razem chyba pójdziemy z dziewczynami "na ciuchy". No tak, ja to bym sobie takiej przyjemności nie odmówiła :)
P.S. Zamieszczam zdjęcia zrobione wczoraj po zajęciach




a to ja z dziewczętami po zajęciach...


Zdjęcia: Szablozębna, Koczek, Damian
zielona tunika: awear, secondhand, 12zł
pasek: secondhand, 3zł
złoty zegarek: prezent
legginsy: vero moda, 9,99zł
buty: chix, allegro, 29zł
kamizelka: vintage, po cioci - bezcenna
bransoletki: prezent
wisiorek: ruskie złoto, też po cioci
brązowa zamszowa torba: a to maminy vintage

3 komentarze:

  1. ladnie ladnie;) sliczny widze naszyjnik:)

    OdpowiedzUsuń
  2. jeżeli jesteś w Krakowie w niedzielę rano, to polecam targ ciuchowy właśnie na Kazimierzu.
    Ps.blog super, od dziś w ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń